🎨 Domowa Ładowarka Do Samochodu Elektrycznego

Ładowarki do samochodów elektrycznych w Media Expert! ☝ Szeroki wybór produktów m.in. Ładowarka do samochodu elektrycznego GREEN CELL Wallbox EV14 22kW, Ładowarka do samochodu elektrycznego EVR ACCESSORIES EVR-CBM-T2-16A-SP 3.6kW | niskie Ceny, setki Opinii w Media Expert! Posiadanie elektrycznego samochodu już niekoniecznie oznacza interesowanie się technologią – coraz więcej osób wybiera taki napęd ze względu na korzyści. W przypadku osób prywatnych niezbędnym elementem jest stacja ładowania w domu – np. typu wallbox. EO Mini to najmniejsza na świecie, domowa ładowarka do samochodów elektrycznych. Jej kompaktowa obudowa mieści w sobie potężną moc! Jeśli poszukujesz niezawodnej i prostej w obsłudze ładowarki EV, wybierz EO! Cechy ładowarki EV: Moc znamionowa: 22 kW; Ochrona przed wyciekiem prądu stałego (DCL) Wymiary (dł. x szer. x gł 2. GREEN CELL Wallbox EV15RFID 22kW. Sprawdź cenę. GREEN CELL Wallbox EV15RFID to ładowarka zasilająca samochód elektryczny, wyposażona w ekran, który informuje użytkownika o aktualnej mocy, czasie sesji czy temperaturze pracy urządzenia. Sprzęt umożliwia najszybsze ładowanie prądem zmiennym o mocy 22kW. W związku z tym do ich użytkowania niezbędna jest specjalnie przystosowana ładowarka. Obecnie producenci ładowarek do samochodów elektrycznych oferują szeroki wybór modeli tego typu urządzeń przeznaczonych zarówno do użytku komercyjnego, jak i prywatnego. Dlatego też przed wyborem odpowiedniej ładowarki warto wiedzieć, na jakie Zawsze gotowy: rewelacyjnie proste, niezawodne i ekonomiczne rozwiązanie dla ładowania Twojego elektrycznego samochodu w domu. Na życzenie z bardzo inteligentnymi dodatkowymi funkcjami.*w tym VAT. Zamów ŠKODA iV Charger Rodzaj samochodu elektrycznego tj. kabel, w jaki został wyposażony; Stawiaj tylko na sprawdzone modele. Stilo Energy także pomaga inwestorom w wyborze i montażu przydomowych ładowarek EV. W naszej ofercie postawiliśmy tylko na sprawdzone i bezpieczne modele. Ładowarka SMA EV CHARGER zapewnia szybkie ładowanie o mocy do 22 kW. Oferujemy PocketBox Pro – mobilna ładowarka do samochodu elektrycznego. pon. 23-10-2023 0. Kontynuuj czytanie. Read more. Montaż ładowarki do samochodów elektrycznych w 4 Rodzaj złącza. Typ 2. 957, 92 zł. 204,27 zł x 5 rat. z. sprawdź. 965,91 zł z dostawą. Produkt: Qoltec Mobilna ładowarka do samochodów EV 2 w 1 typ2 7kW 230V CEE 5 PIN. dostawa we wtorek. 2899, 00 zł. 289,90 zł x 10 rat. raty zero. sprawdź. darmowa dostawa. dostawa jutro. Produkt: Ładowarka do samochodów elektrycznych Green Wallbox GW-MC-110-T2 11 kW. Karta informacyjna produktu. 10 osób kupiło. Stacja ładująca wyposażona w 2 punkty do ładowania pojazdu elektrycznego. Ładowarka jest przeznaczona do szybkiego ładowania pojazdów elektrycznych. AmperGo EVA Advert AC została wyposażona w ekran multimedialny, na którym można wyświetlić dowolną reklamę. Stacja oferuje wiele możliwości rozbudowy, dzięki czemu należy do Ładowarka nie tylko dla auta elektrycznego. Należy pamiętać, że ładowarka prywatna to ułatwienie nie tylko dla posiadacza samochodu elektrycznego, ale również dla właściciela hybrydy typu plug-in. Tego typu auta pozwalają na pokonywanie kilkudziesięciu kilometrów wyłącznie na energii elektrycznej. Po4VxV. Domowa stacja ładowania samochodów elektrycznych to urządzenie, które każdy z nas może zamontować na swojej posesji lub w garażu. Co możesz zyskać dzięki niej? Przede wszystkim niezależność. Nie musisz martwić się poszukiwaniem ładowarki w pobliżu miejsca zamieszkania. Będziesz miał ją zawsze do dyspozycji kilka metrów od domu. Pojawia się jednak pytanie. Jak dobrać domowe stacje ładowania samochodów elektrycznych? Z odpowiedzią przychodzą nasi eksperci. Spis treści: Elektromobilność – standard czy wyzwanie? Domowa stacja ładowania samochodu elektrycznego – czy dla każdego? Jak wybrać domowe stacje ładowania samochodów elektrycznych? Domowa ładowarka do samochodu elektrycznego – jak dobrać? Moc wyjściowa a stacja ładowania samochodów elektrycznych w domu Typ wtyczki a stacja ładowania domowa Czy domowa stacja ładowania samochodów elektrycznych jest niezbędna? Domowa stacja ładowania samochodów elektrycznych a koszt Kiedy przyda się stacja ładowania samochodów elektrycznych w domu? Podsumowanie: Czy domowa stacja ładowania samochodów elektrycznych jest potrzebna? Elektromobilność – standard czy wyzwanie? Ekologiczne auta elektryczne stają się coraz popularniejsze. Na całym świecie rośnie zainteresowanie potencjalnych klientów, którzy coraz poważniej podchodzą do inwestycji w samochód zasilany energią elektryczną. Dlaczego? Ze względów ekonomicznych i ekologicznych. Sam pojazd nie jest jedyną inwestycją, o której powinniśmy pomyśleć w momencie zakupu. Pozostaje jeszcze aspekt ładowania akumulatorów. Z każdym rokiem przybywa stacji i punktów udostępniających możliwość ładowania auta na prąd. Warto jednak zadbać o to, by mieć do niej stały dostęp. W tym przypadku z pomocą przychodzą domowe stacje ładowania samochodów elektrycznych. Czy jest potrzebna? Teoretycznie nie. Zdarza się, że klient podczas zakupu elektrycznego auta otrzymuje ładowarkę, która przystosowana jest do ładowania standardowym prądem 230V z gniazdka. Najczęściej jednak trzeba przygotować się na poniesienie kosztów związanych z zakupem specjalnego kabla do ładowania. Jest to jednak metoda mało efektywna, ponieważ proces uzupełnienia energii trwa kilkukrotnie dłużej niż w sytuacji, gdyby zastosowano stację ładowania. Dodatkowo produkty oferowane w salonach samochodowych zawierają często wysoki narzut – w szczególności dla pojazdów z segmentu premium. Pojawiają się również dwa inne problemy. Pierwszy z nich to brak wiedzy specjalistycznej wśród handlowców. Tak naprawdę nie są oni zazwyczaj w stanie polecić odpowiedniego urządzenia. W efekcie klient otrzymuje produkt niedostosowany do swoich potrzeb. Drugi problem, który często pojawia się w przypadku urządzeń z salonu, jest brak znajomości infrastruktury elektrycznej w miejscu instalacji stacji. Każde miejsce ma inne zabezpieczenia, przewody i trudno dobrać urządzenie bez uprzedniego audytu lokalizacji. Co więcej, z reguły są to dodatkowo płatne usługi, a ich koszt może wynosić nawet kilka tysięcy złotych. Dlatego warto kupić własne urządzenie. SIGMA oferuje kompleksową obsługę – od doboru urządzenia do montażu. Jak zatem powinna wyglądać domowa stacja ładowania samochodu elektrycznego i o czym należy pamiętać? Poznaj szczegóły i zacznij działać już dziś. Domowa stacja ładowania samochodu elektrycznego – czy dla każdego? Kiedy elektromobilność pojawiła się w Polsce, przydomowa stacja ładowania wydawała się dużym wyzwaniem ze względu na strach klientów oraz brak wiedzy. Wraz z rozwojem rynku elektromobilności na rynku pojawia się coraz więcej producentów, którzy posiadają w ofercie domowe stacje ładowania samochodów elektrycznych. Konkurencyjność wymusiła obniżenie cen urządzeń. Cena Wallboxa wynosi aktualnie około 2 500 zł netto. Dzięki temu więcej osób może pozwolić sobie na taką inwestycję. Przydomowa ładowarka samochodowa przestaje być wyzwaniem. Pojawia się jednak pytanie, jak wybrać odpowiednie urządzenie? Jak wybrać domowe stacje ładowania samochodów elektrycznych? Przydomowa stacja ładowania to urządzenie, które bez problemu znajdziesz w naszej ofercie. Dzięki pomocy ekspertów wybierzesz rozwiązanie dopasowane do swoich potrzeb. Warto jednak posiadać podstawową wiedzę na temat dostępnych urządzeń Jaka stacja ładowania domowa będzie najlepsza? Poniżej znajdziesz dwa podstawowe warianty. Domowa stacja to rozwiązanie, które zapewnia wiele możliwości dzięki niewielkim rozmiarom. Będzie idealne dla klientów indywidualnych. Możesz zamontować ją w garażu lub parkingu podziemnym. Domowa stacja ładowania Wallbox wyróżnia się przede wszystkim funkcjonalnością. Sprawdź ofertę: Wallbox – kompaktowa stacja ładowania! Stacja szybkiego ładowania w domu typu Wallbox DC to urządzenie wyróżniające się przede wszystkim większą mocą. Dzięki niemu dostarczysz bezpośrednio do samochodu prąd stały. Stacja szybkiego ładowania w domu Wallbox to kompaktowe urządzenie gwarantujące większą efektywność i oszczędność czasu. Przykładem takiego urządzenia jest Ekoenergetyka Spark przedstawiona poniżej. Sprawdź ofertę: Wallbox DC – stacja elektryczna o większej mocy! Domowa ładowarka do samochodu elektrycznego – jak dobrać? Domowa ładowarka do samochodu elektrycznego to urządzenie, które należy dobrać nie tylko do parametrów technicznych pojazdu, ale również instalacji elektrycznej. Podjęcie decyzji zakupowej w przypadku urządzeń ładujących to duża odpowiedzialność, inwestycja na lata. Pamiętaj jednak, że ilość parametrów technicznych mających realny wpływ na zadowolenie klienta jest ogromna. Na co zwrócić uwagę podczas wyboru? Do najważniejszych specyfikacji zaliczamy maksymalny amperaż, typ gniazda, moc ładowania (podawane w W), ilość faz, napięcie (podawane w V). Teoretycznie wystarczy wybrać stację na podstawie informacji podawanych przez producenta samochodu. Jeżeli chcesz mieć pewność, że Twój wybór padnie na wysokiej jakości model dostosowany do potrzeb, skontaktuj się z nami. Na podstawie przedstawionego zapotrzebowania, dobierzemy asortyment tak, by gwarantował satysfakcję zarówno Tobie, jak i Twoim domownikom. Moc wyjściowa a stacja ładowania samochodów elektrycznych w domu Jeżeli zastanawiasz się, jaki wpływ mają powyższe parametry techniczne na wybór stacji ładowania, poniżej prezentujemy najważniejsze informacje. Jak wygląda podział w tym przypadku? zasilacze dołączane do samochodów elektrycznych od producentów mają moc około 3,7 lub 7,4 kW. Ograniczeniem są w tym przypadku gniazdka oraz ich zabezpieczenia. Dlatego też zazwyczaj podaje się moc 2,3 kW. stacja ładowania samochodów elektrycznych w domu zasilana I fazą ma moc 3,7 lub 7,4 kW, III fazami o mocy 11 lub 22 kW w przypadku prądu zmiennego AC, szybkie stacje ładowania z prądem stałym DC mają moc do 350 kW. Urządzenia domowe w naszej ofercie mają maksymalną moc wyjściową 25 kW. Sprawdź stacje ładowania o większej mocy Ekoenergetyka Spark! Typ wtyczki a stacja ładowania domowa Jeżeli interesuje Cię domowa ładowarka do elektryka, musisz pamiętać o odpowiednim doborze standardu wtyczki do modelu samochodu. Ładowarki AC mogą mieć dwa rodzaje wtyczek: Type 1 (standard w przypadku rynku japońskiego i amerykańskiego) – jest to urządzenie o maksymalnej mocy 7,7 kW, Type 2 (wszystkie auta wprowadzane na rynek europejski powinny mieć ten standard) – jest to przydomowa stacja ładowania o maksymalnej mocy do 44 kW. Standard stanowi jednak moc do 22 kW. Przydomowa stacja ładowania DC jest możliwa dzięki wtyczkom typu: CHAdeMO – wtyczka do ładowania, której moc zależy od wersji protokołu. W przypadku CHAdeMO wynosi ona maksymalnie 200 kW. Z kolei CHAdeMO umożliwia ładowanie mocą nawet do 400 kW. Najczęściej stosowana w japońskich i koreańskich samochodach, CCS – standard europejski, który teoretycznie może osiągać moc do 500 kW. Umożliwia ładowanie prądem AC i DC. Czy domowa stacja ładowania samochodów elektrycznych jest niezbędna? Domowa stacja ładowania samochodów elektrycznych gwarantuje niezależność. Każdy z nas ceni sobie możliwość zaoszczędzenia czasu, nerwów. Chcemy być niezależni, niczym nieograniczeni. Właśnie na te potrzeby odpowiada domowa stacja ładowania samochodu elektrycznego. Pamiętaj, że dzięki niej możesz zyskać znacznie więcej niż czas i niezależność. Wszystko zależy jednak od tego, na które rozwiązanie się zdecydujesz. Czy domowa stacja ładowania samochodów elektrycznych jest niezbędna? Odpowiedź brzmi: to zależy. Musisz wiedzieć, że przydomowa ładowarka samochodowa nie jest żadnym obowiązkiem. W tej kwestii masz pełną dowolność. Do Ciebie należy decyzja, czy zdecydujesz się na taki zakup. Jednocześnie powinieneś wiedzieć, że ostateczny wybór powinieneś uzależnić od kilku ważnych czynników. Ekologiczne auta elektryczne stają się coraz popularniejsze. Na całym świecie rośnie ich zainteresowanie. Na polskich drogach pojawiają się kolejne elektryki, a także hybrydy. Dlaczego? Odpowiedzią są dwa słowa: ekologia i ekonomia. Wybór elektryków może być korzystniejszy pod względem cen. Domowa stacja ładowania samochodów elektrycznych a koszt Koszt przejechania 100 km autem spalinowym zależy od cen benzyny oraz spalania. Z kolei na koszt w przypadku elektryków wpływa cena prądu, rodzaj ładowarki, a także proporcja używania stacji domowych i publicznych. Jakie są różnice? Z ustaleń Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych wynika, że koszt przejechania 100 km autem spalinowym wynosi 28,34 zł. Wyliczenia opierają się na założeniach: cena benzyny 4,23 zł i spalanie 6,7l/100 km. Z kolei samochód elektryczny generuje koszt wynoszący około 9,15 zł na tej samej odległości przy założeniach ładowania w proporcji 80% domowa stacja ładowania samochodów elektrycznych i 20% publiczna ładowarka. Jeżeli zdecydowalibyśmy się na ładowanie wyłącznie stacjami publicznymi, koszt ten wzrósłby trzykrotnie. Jednocześnie nadal może być korzystniejszy niż tankowanie samochodu spalinowego, ale droższy niż ładowanie urządzeniem prywatnym. Dlatego też warto posiadać domowe stacje ładowania samochodów elektrycznych. Kiedy przyda się stacja ładowania samochodów elektrycznych w domu? Zwróć uwagę, że domowe stacje ładowania samochodów elektrycznych będą doskonałym rozwiązaniem dla osób mieszkających w mniejszych miejscowościach. Dlaczego? Infrastruktura stacji ładowania rozwija się z roku na rok, ale wciąż pozostawia wiele do życzenia. Według stanu na koniec maja 2021 roku, liczba stacji ładowania pojazdów elektrycznych w Polsce wynosi 1498 urządzeń. Jeżeli przejrzymy lokalizacje publicznych stacji ładowania, można zauważyć, że nie są one dostępne w każdym miejscu w Polsce. Chcesz kupić samochód elektryczny? Upewnij się, że będziesz miał go, gdzie naładować. Gdy okaże się, że w pobliżu nie ma ogólnodostępnych urządzeń, wówczas stacja ładowania samochodów elektrycznych w domu okaże się niezbędna. Podsumowanie: Czy domowa stacja ładowania samochodów elektrycznych jest potrzebna? Domowa ładowarka do samochodów elektrycznych oferuje dużo większą wydajność i efektywność niż urządzenia dołączane do samochodów elektrycznych podczas zakupu. Stosując innowacyjne urządzenia wysokiej jakości, akumulatory szybciej będą naładowane, a pojazd gotowy do drogi. Dla osób mieszkających w mieście, którzy na co dzień używają auta do podróży między pracą i domem, czas potrzebny na pełne naładowanie baterii jest bardzo istotny. Im szybciej, tym lepiej. Elektromobilność w Polsce to poligon pełen wyzwań, niezrealizowanych planów, niedociągnięć i nierówności. Dotyczy to nie tylko sprzedaży samochodów elektrycznych czy planów związanych z produkcją polskiego EV, ale przede wszystkim wzrostu mocy dostępnych ładowarek i szybkiego rozwoju sieci stacji ładowania wzdłuż głównych dróg kraju. Pomimo działań odgórnych (ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych z 11 stycznia 2018 roku) przeciętny Kowalski ma wrażenie, że wszystko idzie za wolno i coraz chętniej zerka w stronę ładowarek przeznaczonych do użytku domowego, zwłaszcza że ceny energii na ogólnodostępnych stacjach ładowania idą szybko w górę. Fot. 1. Przyszłość ładowania EV w garażach wspólnotowych to wg. koncernu VW autonomiczne roboty z mobilnymi chargerami. Fot. VOLKSWAGEN POLSKA Dlaczego wallbox-y przyciągają dziś tyle uwagi? Właściwie są ku temu trzy podstawowe powody: słabo rozwinięta infrastruktura ogólnodostępnych i szybkich stacji ładowania w skali całego kraju, wysoka cena każdej kilowatogodziny na tych stacjach, które już funkcjonują oraz ogromna wygoda i oszczędność czasu, jaką daje własna stacja ładowania samochodów elektrycznych, którą potocznie nazywa się wallbox-em. Na tej zwięzłej odpowiedzi można by właściwie poprzestać, lecz każdy z tych trzech powodów wymaga poparcia właściwymi argumentami, które nie tylko go uzasadnią, ale też odsłonią wiele istotnych aspektów związanych z posiadaniem własnego samochodu elektrycznego i codziennym ładowaniem go we własnym garażu lub na swoim stanowisku w garażu wspólnoty mieszkaniowej. Zacznijmy więc od rozwoju infrastruktury – tu rozdźwięk między Polską, a krajami Europy Zachodniej jest wręcz porażający. Dane z końcówki 2019 roku mówiły o ponad 105 tysiącach stacji ładowania pojazdów elektrycznych w Unii Europejskiej, gdy tymczasem w Polsce jest ich według ostrożnych szacunków Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA) około tysiąca jedenastu (dane ze stycznia 2020). Wyciągając z tego średnią uzyskujemy wynik, który mówi nam, że na jedną stację ładowania w UE przypada około 7000 mieszkańców, zaś w Polsce identycznie liczona średnia daje 38,5 tysięcy mieszkańców na jedną stację. Co gorsza, w tej liczbie szybkie ładowarki są w zdecydowanej mniejszości, spory zaś procent z nich jest z reguły nieczynny lub uszkodzony. Na domiar złego cena „paliwa” na tych stacjach stale rośnie i zaczyna zabijać korzyści, dla których część inwestorów zdecydowała się na drogi samochód elektryczny. Owszem, niektórzy właściciele elektryków mają co prawda możliwość ładowania swoich samochodów bezpłatnie np. na stacjach sieci Orlen – dodajmy przy tym że jesienią 2019 takich stacji było zaledwie 43 – lecz i ta opcja za moment zniknie, gdyż koncern ogłosił wprowadzenie odpłatności za energię elektryczną dla EV od czerwca bieżącego roku, czyli już za chwilę. Ostatni argument za inwestycją we własną ładowarkę w przydomowym garażu lub pod wiatą na swojej posesji, to argument łączący komfort i ekonomię. Następne rozdziały stanowią jego szerokie uzasadnienie. Fot. 2. Wallboxy wallbe od to zgrabne i niewielkie gabarytowo ładowarki samochodów elektrycznych. Co należy wiedzieć przed inwestycją w wallbox i dlaczego jest on lepszy od domowego gniazdka? Może zacznijmy od tej drugiej kwestii. Po pierwsze chodzi tu o bezpieczeństwo domowej instalacji elektrycznej, która obciążona przez wiele godzin nocnego ładowania naszego elektryka jest w gruncie rzeczy doprowadzana do przysłowiowego stanu wrzenia. To tak, jakbyśmy przez wiele godzin non-stop gotowali wodę w czajniku – a pamiętajmy, że samochód elektryczny obciąża instalację znacznie mocniej niż czajnik. Żadna domowa instalacja nie jest przygotowana na tak silne obciążenia w tak długich przedziałach czasu. Poza tym najwięksi pożeracze prądu w domu – odkurzacz, czajnik, suszarka itd. – podłączane są na krótki czas liczony w minutach. Natomiast najmniejsze elektryki takie jak choćby Nissan Leaf, czy Smart po podłączeniu do domowego gniazdka potrzebują od 7 do 10 godzin ciągłego ładowania. Co się wówczas dzieje z instalacją? Kable i węzły w rozdzielnicach nagrzewają się stopniowo do poziomu, który w dłuższej skali stwarza ryzyko ich spalenia. W starych instalacjach zagrożenie pożarowe wzrasta niebotycznie, a we wszystkich – starych i nowych – może dojść do stopienia elementów gniazdka i skrzynki rozdzielczej. W efekcie obok stworzonego zagrożenia pojawia się sprawa dodatkowych kosztów, ponieważ tak traktowane domowe instalacje dość szybko wymagają napraw lub całkowitej wymiany któregoś z obwodów od zera, a to już problem o dużej wadze finansowej. Oczywiście nie można zapominać o dyskomforcie, jakim jest irytujące awaryjne wyłączanie zasilania wskutek przegrzania i przeciążenia sieci. I w ten sposób przechodzimy płynnie do drugiej kwestii, czyli komfortu i oszczędności czasu, ponieważ korzystając z właściwie dobranej i podłączonej stacji ładowania, zyskujemy wygodę i szybkie ładowanie naszych pojazdów. Jeśli regularnie użytkujemy naszego elektryka, nie przejmujemy się już czasem ładowania i zapominamy o wyciąganiu przewodu z bagażnika, gdyż nasz wallbox może być już w niego zaopatrzony. Właśnie dlatego stacje ładowania dostrojone do mocy domowej instalacji elektrycznej i „tankujące” nasz samochód z odpowiednio dopasowaną mocą (na przykład 16 A na fazę) stanowią najlepsze rozwiązanie. Oczywiście sprawy techniczne związane z przyłączeniem stacji ładowania to domena wykwalifikowanych elektryków, zaś kwestie ewentualnego dodatkowego przyłącza to coś, co musimy sami załatwić z naszym lokalnym dostawcą energii. Fot. 3. EVB Max to oferta Wallbox-ów DC do 30 kW z wtyczkami CCS2 + CHAdeMO + EDWARD BIEL Jeśli zaś przy okazji posiadamy instalację fotowoltaiczną, wówczas łączymy trzy rozwiązania w jeden kompatybilny system, który minimalnie obciąża budżet domowy i zamiast stanowić zagrożenia dla naszego bezpieczeństwa wspiera je, tak jak wspiera ekologię. Musimy w tym miejscu wrócić do pierwszego pytania zawartego w tytule niniejszego rozdziału, ponieważ rzeczywiście przed zakupem stacji ładowania dla naszego EV powinniśmy się co nieco dokształcić i odpowiedzieć sobie na kilka kluczowych pytań związanych z optymalną mocą ładowania naszego wallbox-a, z czasem ładowania naszego pojazdu przy określonych parametrach wbudowanej w samochód ładowarki (przyjmującej prąd AC) czy rodzajem wtyczki jaką posiada nasz elektryk (którym jest również hybryda typu plug-in). Wybierając stację ładowania powinniśmy skierować naszą uwagę w stronę wyrobów pochodzących od renomowanych producentów, czy też raczej takich, którzy zostali zaakceptowani przez wiodące marki motoryzacyjne. Stacja musi spełniać najwyższe wymogi bezpieczeństwa oraz oczywiście pozostawać w zgodzie z krajowymi i europejskimi wymogami normatywnymi. Jeśli chodzi o wtyczki, należy pamiętać że w Europie dominującym standardem jest wtyczka Typu 2, jeśli więc przypadkowo jesteśmy posiadaczem wspomnianego Nissana Leaf z gniazdem Typu 1 (pierwsza generacja tego modelu), konieczne będzie zaopatrzenie się w odpowiedni adapter. Oczywiście wyjściem jest też wallbox z wtyczką Typu 1, lecz wyjście takie ma sporą wadę, która uwidoczni się w momencie gdy za jakiś czas kupimy nowy samochód elektryczny, który na pewno będzie wyposażony w gniazdo Typu 2. Wallbox-y z wtyczką Typu 2 to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie, ponieważ mogą być wykorzystywane zarówno przez pojazdy elektryczne wyposażone w gniazda Typu 2, jak i Typu 1 (pod warunkiem posiadania wspomnianego adaptera), ale przede wszystkim dlatego, że ten standard został uznany za docelowy dla całego obszaru europejskiego. W naszych rozważaniach nie da się uciec od pytania o koszty, jakie wiążą się z inwestycją w domową (garażową) stację ładowania auta elektrycznego. Fot. 4. Wallbox-y z serii 1M PRO AC(do 22 kW z wtyczką typu 2) mozna nabyć w kilku wariantach EDWARD BIEL Średnia cena takiej stacji w wersji bazowej jeszcze niedawno oscylowała w okolicach 4,5–5,5 tysięcy złotych, lecz dziś, po zamknięciu pierwszego kwartału 2020 roku zauważalny jest spadek cen do poziomu nawet 2500-3000 zł (mowa tu cały czas o stacjach ładujących prądem AC). Jednak ostateczny koszt inwestycji uzależniony jest od kilku innych czynników, takich jak moc ładowarki, dodatkowe opcje i funkcje stacji (podnoszą jej cenę) czy koszt montażu wynikający z odległości skrzynki z bezpiecznikami od miejsca instalacji stacji ładowania lub z konieczności wykonania dodatkowych prac budowlanych. Wracając do parametrów domowej sieci, trzeba koniecznie oszacować dostępną moc domowego przyłącza i sprawdzić parametry obwodu naszej domowej instalacji, do którego zamierzamy się podłączyć, ponieważ z reguły odbiornik energii o mocy 11 kW to dla niego absolutne maksimum, a jak wiadomo producenci samochodów zwiększają moce wbudowanych w nie wewnętrznych ładowarek (pobierających prąd AC, który zostaje przez nie transformowany na prąd DC i następnie kierowany do baterii), podobnie jak producenci wallboxów, którzy oferują stacje o coraz to wyższych mocach. Istotna jest więc też moc ładowarki, która musi być – jak już to wiemy – dopasowana do możliwości naszej domowej instalacji (nie powinniśmy na tym polu przeszarżować), ale też powinna korespondować z parametrami wspomnianej przed chwilą ładowarki wbudowanej w samochód, która de facto jest przetwornicą prądu (chodzi tu o liczbę faz zasilania i natężenie robocze). Przyczyną tego stanu jest konieczność dostarczania baterii prądu stałego DC, a ponieważ prąd w sieci to prąd zmienny AC, każdy samochód elektryczny wyposaża się w wewnętrzny prostownik, zwany często wewnętrzną ładowarką lub zasilaczem. Parametry tego zasilacza są istotne, ponieważ obojętne jaki prąd AC podamy do niego, ostatecznie do baterii trafia po przetworzeniu prąd stały zdefiniowany mocą tego zasilacza. Typowe moce tych prostowników w samochodach elektrycznych wahają się w przedziale od kW (1-fazowa ładowarka na prąd 16 A) poprzez kW (1-fazowa ładowarka na prąd 32A) do 11 kW (3-fazowa ładowarka na prąd 16 A). Zachar Zawadzki Dziennikarz motoryzacyjny Twórca kanału „Zachar OFF”w serwisie YouTube Product Marketing Manager Zdaniem EKSPERTA "Jak zabezpieczać stacje ładowania EV przed wandalizmem?" Zdecydowani inwestorzy zawsze zadają sobie pytanie o tok postępowania w takiej sytuacji, więc zaczynają szukać porady u kogoś z doświadczeniem i równolegle wertują strony sieci www – szczególnie te, na których dostawcy wallbox-ów prezentują swoją ofertę. Nie zawsze znajdują tam wszystkie odpowiedzi. Chcąc im pomóc postanowiliśmy zapytać kogoś, kto na tym polu ma pewne doświadczenia i nasz wybór padł na popularnego i znanego wszystkim fanom elektromobilności dziennikarza i vlogera motoryzacyjnego, Zachara Zawadzkiego, który w serwisie YouTube prowadzi własny kanał tematyczny „Zachar OFF”. Łukasz Lewczuk (Redakcja): Na forach internetowych często padają pytania o instalację domowej ładowarki samochodów elektrycznych i związane z tym formalności. W odpowiedzi na nie pojawiają się wpisy mówiące o konieczności przebrnięcia przez określone procedury oraz prace instalacyjne. Ty masz to już za sobą, o czym informowałeś na swoim kanale YT. Zatem czy tak rzeczywiście jest, czy jest to obwarowane jakimiś procedurami? Jak w gruncie rzeczy wygląda taka droga i ile to wszystko zajmuje czasu? Zachar Zawadzki: Instalacja ładowarki nie musi się wiązać z żadnymi formalnościami. Jeśli aktualne parametry naszego przyłącza odpowiadają nowemu zapotrzebowaniu, wówczas wystarczy fachowe podłączenie wallbox-a w miejscu, gdzie auto będzie najczęściej ładowanie. Wpierw jednak należy sprawdzić instalację elektryczną pod kątem dostosowania do pracy na „wysokich obrotach”. Sam montaż zajmuje jeden dzień, zdalna konfiguracja kolejny, więc można uznać, że najwięcej czasu spędzimy czekając na wyznaczony termin instalacji naszej stacji ładowania, ponieważ potem wszystko toczy się błyskawicznie. Zapewne spora część instalacji domowych nie jest jednak przygotowana na obsługę tak „prądożernego” urządzenia jakim jest wallbox. Co wtedy? Niestety może się okazać – tak jak w moim przypadku – że aktualne parametry naszego przyłącza faktycznie nie są wystarczające. Jest to częsta sytuacja i wówczas niezbędne jest złożenie u naszego dostawcy prądu specjalnego wniosku o podniesienie parametrów przyłącza. Ja złożyłem wniosek o podniesienie mocy z 11 kW na 33 kW. Co ciekawe, na druku mojego dostawcy, w sekcji uzasadniającej wniosek jest odpowiednie okienko do zaznaczenia znaczkiem [x] o treści „planuję instalację ładowarki elektrycznej”, co sugeruje, że wniosków składanych z powodu inwestycji w EV i stację ładowania musi być w ostatnim czasie sporo. Po miesiącu od złożenia wniosku otrzymałem warunki techniczne, a następnie podpisałem umowę na nowe warunki, przy czym czas fizycznej realizacji przyłącza określony w umowie okazał się dość przerażający: 18 miesięcy. Jednak w praktyce potrwało to nieco krócej, bo 12 miesięcy – finalnie ma do tego dojść w czerwcu lub lipcu bieżącego roku. W moim przypadku konieczna będzie dodatkowa zmiana w mojej instalacji, ponieważ postanowiłem doprowadzić energię elektryczną do wallbox-a bezpośrednio od licznika, omijając dom. Do tego doszła jeszcze rekonfiguracja samej stacji ładowania, jednak ze względu na obecną sytuację w kraju prace zostały wstrzymane. W prasie i internecie często spotyka się stwierdzenie, że zasilanie ładowarek samochodowych energią z instalacji fotowoltaicznych to sposób na jazdę elektrykiem za darmo. Czy tak jest istotnie? Odpowiedź na pytanie czy będziemy jeździć za darmo czy nie, to po części równanie matematyczne, w którym po jednej stronie znajduje się nasze bieżące zapotrzebowanie + energia niezbędna do ładowania auta, a po drugiej stronie własna produkcja prądu, która - co ważne - w ujęciu rocznym ma nam dać dostatecznie dużo energii po potrąceniu prowizji operatora. Moim zdaniem prowizja musi być uwzględniona w równaniu, ponieważ jeśli w zimowych miesiącach prądu nam wystarcza i nie oddajemy go na przechowanie, to znaczy, że przepłaciliśmy za zbyt dużą instalację i w lecie będziemy mieli nadwyżki, których nie będziemy w stanie wykorzystać. Moje doświadczenia na ten moment – po zaledwie 4 miesiącach użytkowania – są intrygujące: pierwsze 10 dni kwietnia bieżącego roku dały tyle, co cały grudzień i styczeń łącznie! Wniosek nasuwa się sam: przy takich różnicach należy uwzględniać średnią roczną i w zimie wykorzystywać letnie nadwyżki. Warto przy tym pamiętać, że w obliczeniach trzeba wziąć pod uwagę wszystkie czynniki - nie tylko prowizję dostawcy energii za samo jej przechowywanie, ale i opłaty dodatkowe, o których często się nie mówi, czyli opłaty za przesyłanie zielonej energii. Nie są one wielkie, ale jednak są i powinno się ich marginalizować. Nadwyżki wyprodukowanej energii można przechowywać w sieci, ale można też je równoważyć kolejnymi punktami poboru energii, na przykład pompą ciepła. W tej sytuacji instalacja fotowoltaiczna sprawi, że oszczędzać będziemy nie tylko na wydatkach na prąd – a więc i na „paliwo” do auta – ale też na gaz do ogrzewania domu. Wspomniałeś, że jest to równanie po części matematyczne i wyjaśniłeś jego pierwszą część – co z drugą stroną równania? Zgadza się, powiedziałem „po części równanie matematyczne”, ponieważ jest to zarazem równanie inwestor powinien sobie uzmysłowić fakt, że uzyskiwana w tym układzie zielona energia jest prawie darmowa, jednak już sama instalacja fotowoltaiczna nie. Toteż jeżdżenie elektrykiem zasilanym prądem z paneli słonecznych stanie się w pełni darmowe dopiero po kilku latach, kiedy cała instalacja się zwróci. Zdumiewająco długi czas oczekiwania na fizyczną realizację przyłącza nie jest regułą w skali Polski. W przypadku naszego Eksperta termin wykonania instalacji okazał się dość odległy, jednak może on być zupełnie inny w przypadku pozostałych operatorów funkcjonujących na rynku energetycznym, warto więc wpierw zorientować się jak to wygląda w naszym regionie i po prostu zapytać o to lokalnego dostawcę prądu. Fot. 5. Elegancki design wallbox-a przyciąga uwagę i pasuje do salonu EDWARD BIEL Własny wallbox we wspólnotowym garażu podziemnym – to możliwe! Już dwa-trzy lata temu w prasie motoryzacyjnej zaczęły się pojawiać głosy nawołujące do ułatwienia życia właścicielom elektryków, którzy ładują je we wspólnotowych garażach korzystając z ogólnodostępnych i opłacanych przez wspólnotę gniazd. Okazało się bowiem, że proceder taki – choć często nie łamał żadnych przepisów wewnętrznych wspólnoty – powodował szybką degradację gniazda i całego obwodu oraz skok rachunków za energię, który później zarządca wspólnoty „odbijał” sobie na przykład w tzw. funduszu remontowym obciążając w ten sposób wszystkich mieszkańców. W rezultacie takie przyłącza musiały często przechodzić przymusową modyfikację (nowy przewód o większym przekroju, żeby instalacja to wszystko wytrzymała), zaś zasady i metody rozliczania energii musiały być ustalane na nowo. Kłopot w tym, że to nie rozwiązywało problemu jakim był zbyt długi czas ładowania pojazdu. Rynek wyczuł tutaj istotną i niezaspokojoną potrzebę, po czym zaczął tą swoistą niszę szybko wypełniać różnymi ofertami wallbox-ów przystosowanych do pracy w takich wielostanowiskowych wspólnotowych garażach. Dziś ofertę tych stacji ładowania możemy z grubsza podzielić na dwa typy rozwiązań: wallbox-y wspólnotowe instalowane w garażach po zwiększeniu mocy zamówionej u dostawcy prądu i rozliczane na zasadach abonamentu, czy też poprzez systemy pre-paidowe albo breloki i karty zbliżeniowe (RFID). Po modyfikacji przyłącza i zasileniu ładowarki 3 fazami, wallbox-y takie – zależnie od modelu – mogą oferować ładowanie z mocą nawet 22 kW i obsługiwać dwa pojazdy jednocześnie, całkowicie prywatne wallbox-y przyłączone do instalacji prowadzącej do mieszkania i rozliczane przez ich właściciela z dostawcą energii dokładnie tak samo, jak wszelkie inne sprzęty elektryczne, z których korzysta w domu. To drugie rozwiązanie wydaje się banalnie proste, jednak pojawia się tu opisany już wcześniej problem: domowa instalacja nie jest przygotowana na takie obciążenia, a ponadto dostępna moc do ładowania samochodu może być niska, gdyż domowe odbiorniki energii potrafią pobierać jej spore ilości – nie non stop, ale przynajmniej w pewnych przedziałach czasu. Dlatego oferenci wprowadzają tu systemy pomiaru i regulacji obciążenia w czasie rzeczywistym, co zabezpiecza instalację przed przeciążeniem i pozwala na zachowanie takiej samej mocy zamówionej. Ostatecznie nasza ładowarka może nie działa tak szybko jak to sobie wymarzyliśmy, jednak przede wszystkim w ogóle jest i uwalnia nas od dotychczasowych utarczek ze wspólnotą mieszkaniową ponieważ nie stanowi dla nikogo obciążenia. W niektórych sytuacjach taka prywatna stacja ładowania daje się przyłączyć do 3 faz – to kwestia indywidualna w przypadku każdej wspólnoty i każdego budynku oraz jego zarządcy – jednak jeśli do tego dochodzi, wówczas zyskujemy rzeczywiście szybką ładowarkę, która oczywiście jest rozliczana własnym licznikiem. Co więcej, taki wallbox może służyć też innym mieszkańcom wspólnoty, ponieważ na rynku funkcjonują już urządzenia wspierane oprogramowaniem umożliwiającym nam wejść w rolę operatora własnego systemu. Pozwala to nam podzielić się dostępem do wallbox-a z sąsiadami, przygotować dla nich karty autoryzacyjne RFID i bezproblemowo się z nimi rozliczać, ponieważ software rejestruje wszystkie wykonane ładowania i odzwierciedla to w zaimplementowanym systemie płatności. z serii EVB można instalować na ścianach,jak i na słupkach. Domowe stacje ładowania w mariażu z fotowoltaiką Wydaje się, że powiązanie elektromobilności z fotowoltaiką to doskonałe rozwiązanie i tak rzeczywiście jest. Nie jest to więc przypadek, że na klasyczne pojazdy EV lub hybrydy typu plug-in decydują się często właśnie ci inwestorzy, którzy posiadają już na dachach swoich domów lub innych zabudowań swoje własne instalacje PV i chcą przyłączyć do nich optymalnie dobrane stacje ładowania – zainstalowane na przykład w garażu – na których co noc będą ładować swojego Nissana Leaf, Teslę model X czy też BMW i3 albo – już za niedługo – VW ID3. Obiegowa opinia mówi o wręcz darmowym ładowaniu elektryka w takim układzie i choć rzeczywistość jest nieco inna, o czym wiedzą prosumenci korzystający z instalacji fotowoltaicznych w układzie on-grid, to jednak nie da się ukryć, iż mariaż PV i wallbox-a z EV jest doskonałą konfiguracją. Co więcej, taki sposób korzystania z instalacji fotowoltaicznej jest czynnikiem dodatkowo przyspieszającym czas jej zwrotu (tzn. kosztów inwestycyjnych na nią poniesionych) i zarazem momentu, gdy zacznie ona dla nas zarabiać na czysto konkretne pieniądze. Schemat funkcjonowania tego układu przedstawia się następująco: instalacja fotowoltaiczna produkuje prąd, który w pierwszej kolejności zaspokaja bieżące potrzeby. Jeżeli więc w danym momencie podłączymy do wallbox-a nasz pojazd, wówczas energia pochodząca ze słońca będzie ładować jego baterię na bieżąco. Natomiast jeśli samochód nie wymaga ładowania, wówczas cała dostępne energia zostanie wykorzystana do zasilania urządzeń w domu, gdy zaś pojawi się nadwyżka produkcji energii, to zostanie ona oddana do lokalnej sieci elektroenergetycznej i tam w pewnym sensie dla nas zmagazynowana. Później będziemy mogli odebrać do 80% tej energii za darmo, w terminie nie dłuższym niż jeden rok – właśnie na tym polega tzw. net-metering, oparty na dwukierunkowym przepływie energii elektrycznej. Samochody elektryczne trafiają również na prywatne posesje, na których nie funkcjonują instalacje fotowoltaiczne. Wówczas świetną opcją stają się solarne wiaty samochodowe, które w połączeniu z ładowarką oraz ewentualnym systemem akumulatorów (system off-grid), mogą stanowić całkowicie niezależne i ekologiczne stacje ładowania samochodów elektrycznych. Oprócz tego, że produkują ekologiczną energię dla samochodu (i dla domu), pełnią one również funkcję ochronną dla samochodów poprzez osłanianie ich przed wpływem warunków atmosferycznych. Choć w pierwszej kolejności stanowiły ofertę przede wszystkim dla firm, salonów samochodowych ASO czy hoteli, bardzo szybko okazało się, że są ciekawą i atrakcyjna opcją również dla osób prywatnych z odrobiną miejsca na posesji. stacja ładowania jest wygodnym i juz stosunkowo niedrogim rozwiązaniem. W ramach podsumowania– najnowsze rozwiązania w wallbox-ach Obecnie oferowane wallbox-y prezentują sobą nie tylko szereg możliwości na polu kontroli parametrów ładowania poprzez ich prezentację na wyświetlaczu LCD. Pozwalają one również na komunikację i to dwustronną, ciesząc przy tym oko świetnym designem. Doskonałym przykładem najnowszych rozwiązań jest wprowadzana właśnie przez koncern Volkswagen rodzina ładowarek dedykowanych właścicielom elektryków i promowana pod nazwą Wtyczka w standardzie Mannekes (Typ 2) ładująca baterie w pojeździe hybrydowym typu Plug-In. VW oferuje te wallbox-y w trzech wersjach, różniących się głównie zakresem funkcji cyfrowych, z których najuboższa – czyli bazowa i nazwana po prostu – to najtańsza ładowarka wyceniona na kwotę poniżej 2 tysięcy złotych brutto (oficjalne dane VW Polska) i wyposażona w zamontowany na stałe przewód z wtyczką typu 2. Ten wallbox pozwala na ładowanie prądem o mocy 7,4 kW (przyłącze 1-fazowe) lub 11 kW (przyłącze 3-fazowe). Bardziej rozbudowana ładowarka Connect została już wyposażona w funkcje cyfrowe. Można ją połączyć ze smartfonem za pośrednictwem bezprzewodowej sieci WiFi, ale ma też alternatywną opcję połączenia za pośrednictwem transmisji danych LTE. Dzięki temu usprawnieniu można zachować stałą kontrolę nad urządzeniem i nad procesem ładowania oraz korzystać z praktycznych funkcji, jak sterowanie przy pomocy aplikacji, zdalna diagnostyka urządzenia, kontrola dostępu przy pomocy karty do ładowania oraz regularna aktualizacja oprogramowania. w wersji Connect to wydatek na poziomie około 2 i pół tysiąca złotych. Najwyższa wersja to Pro, czyli wallbox, który oprócz funkcji cyfrowych oraz seryjnego modułu LTE ma też wbudowany licznik energii rejestrujący jej zużycie z dokładnością do jednej kilowatogodziny. Dzięki temu można jeszcze lepiej kontrolować pobór energii i w prosty sposób rozliczać rachunki np. za ładowanie akumulatora w służbowym samochodzie. Pro został wyceniony na kwotę około trzech i pół tysiąca zł, przy czym w tej cenie zawarty został koszt transmisji danych LTE przez cały czas użytkowania wallbox-a. Łukasz Lewczuk Na podstawie materiałów publikowanych przez: Eaton Electric Sp. z Enelion Sp. z Solsum Sp. z ABB, Greenway Polska, PKN Orlen, Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych, Grupa VW Polska, Milivolt Management, Ford Motor Company, PRE Edward Biel, Garo Polska, Grupa Kapitałowa Energa, Brewa Sp. z Phoenix Contact, – dotGreen Sp. z Dzięki instalacji fotowoltaicznej jesteśmy w stanie produkować darmowy prąd ze słońca. Możemy go wykorzystać do zasilania akumulatorów w samochodzie elektrycznym. Domowa instalacja fotowoltaiczna wytwarza prąd z energii słonecznej. Nadwyżki energii możemy wykorzystać do zasilania stacji ładowania samochodu elektrycznego. Pozwoli to przemieszczać się bezemisyjnie i praktycznie za darmo. Elektromobilność staje się z roku na rok coraz bardziej popularna również w Polsce. Samochodów elektrycznych regularnie przybywa, na koniec 2019 r. zarejestrowanych było ok. 10 tysięcy „elektryków” i hybryd typu plug-in (co stanowi wzrost o prawie 100% w stosunku do roku poprzedniego). Uzupełnianie energii w akumulatorach samochodu elektrycznego za pośrednictwem domowej instalacji jest o wiele bardziej opłacalne niż korzystanie z publicznych ładowarek. Jeżeli jeździmy głównie po mieście, pokonujemy niewielkie dystanse i mamy możliwość ładowania pojazdu z domowej stacji typu wallbox zasilanej z paneli fotowoltaicznych, to pod względem ekonomii posiadanie samochodu elektrycznego staje się coraz bardziej opłacalne. Wykorzystując odpowiednio wydajną instalację PV koszt ładowania samochodu elektrycznego lub hybrydy typu plug-in może wtedy spaść do zera. Ile kosztuje naładowanie samochodu Samochód elektryczny magazynuje energię w swoich akumulatorach. Mają one odpowiednią pojemność i są dopasowane do konkretnego modelu auta. Przykładowo, wchodząca na polski rynek Skoda CITIGO-e iV ma zamontowaną baterię o pojemności całkowitej 36,8 kWh (kilowatogodziny). Wystarcza ona na przejechanie w trybie mieszanym ok. 220 km. Posiadacze aut elektrycznych mogą je ładować na różne sposoby. Najszybszą, ale i najdroższą metodą uzupełniania energii w ogniwach pojazdu są publiczne stacje szybkiego ładowania. Średniej szybkości, stacje AC pozwalają naładować akumulatory za cenę ok. 1,20 zł/kWh, natomiast na superszybkich stacjach DC cena ta rośnie do ok. 2 zł/kWh. W tych przypadkach naładowanie Skody CITIGO-e iV będzie kosztowało odpowiednio 44 zł i aż 74 zł. Dużo tańsze, ale standardowo bardzo wolne, jest ładowanie z domowego gniazdka prądem zmiennym (AC) o napięciu 230 V i mocą 2,3 kW (patrz ramka). Zakładając, że właściciel pojazdu elektrycznego będzie ładować go korzystając z popularnej taryfy dla gospodarstw domowych G11, koszt 1 kWh wyniesie ok. 60 groszy. W takim przypadku naładowanie baterii do 80% kosztować będzie już ok. 22 zł, ale potrwa to aż kilkanaście godzin. Autor: materiały prasowe Techlife Stacja ładowania samochodów elektrycznych Wallbox Aby przyspieszyć proces ładowania auta w domu, ciesząc się nadal tańszą energią z własnej instalacji można zainwestować w domową stację typu wallbox. Stacja o mocy 7,4 kW dopasowana do modelu pojazdu (w naszym przykładzie jest to Skoda CITIGO-e), pozwoli naładować to auto do pełna średnio 3 razy szybciej (w ok. 4 godziny). Koszty ładowania samochodu można dalej obniżać wybierając zmienną taryfę rozliczeniową np. G12 (nocną) lub G12w (weekendową). Cena za 1 kWh jest wtedy niższa w godzinach nocnych od 22 do 6 rano, między 13 a 15 po południu oraz w weekendy i wynosi ok. 50 groszy. W tym przypadku za ładowanie „do pełna” Skody CITIGO-e zapłacimy tylko 18 zł. Aby pójść w oszczędnościach jeszcze dalej, korzystając nadal z szybkiego ładowania w domu i jednocześnie redukując koszty związane z ładowaniem praktycznie do zera, należy połączyć wallbox z instalacją fotowoltaiczną. Autor: materiały prasowe Peugeot Każdy samochód elektryczny można ładować z domowego gniazdka napięciem 230V Powolne ładowanie samochodu z gniazdka 230 V Korzystając z fabrycznego wyposażenia, czyli ładowarki pozwalającej podłączyć samochód do gniazda 230 V, możemy uzupełniać energię w ogniwach pojazdu z małą mocą wynoszącą tylko 2,3 kW. Taka ładowarka z jednej strony zakończona jest standardową wtyczką z bolcem uziemiającym, pasującą do każdego standardowego gniazda 230 V, z drugiej strony mamy zazwyczaj wtyczkę Mennekes Typ-2, wykorzystywaną przez producentów samochodów w Europie. Ładowanie za pomocą takiego urządzenia nie dość, że trwa bardzo długo, to jeszcze mocno obciąża instalację elektryczną, co po pewnym czasie może doprowadzić do jej uszkodzenia. Rozwiązaniem problemu jest naścienna stacja pozwalająca ładować akumulatory w aucie elektrycznym znacznie szybciej i całkowicie bezpiecznie. Ładowanie samochodu elektrycznego z instalacji fotowoltaicznej Instalacja fotowoltaiczna produkuje darmowy prąd ze słońca, zasilając nim wszystkie domowe odbiorniki elektryczne. Nadmiar dostarczanej przez nią energii, czyli to, czego nie jesteśmy w stanie wykorzystać na bieżąco, oddajemy do publicznej sieci energetycznej. Wprawdzie oddany prąd możemy później odebrać, ale ze stratą wynikającą z kosztów magazynowania energii, jakie ponosi operator sieci. Aby lepiej spożytkować nadwyżkę powstającą w okresach największej produkcji energii w panelach PV, właściciele aut na prąd mogą zainwestować w domową stację szybkiego ładowania, za której pośrednictwem nadmiar energii elektrycznej będzie przekazywany do akumulatorów w ich samochodzie elektrycznym. Korzystający ze stacji nie muszą się przejmować ograniczonym czasem ładowania, ani nawet codziennie wyciągać przewodu z bagażnika. Po powrocie do domu wystarczy podłączyć zawieszoną na stacji wtyczkę do samochodu, a „czysta” energia elektryczna wyprodukowana przez ogniwa PV zostanie przekazana do baterii w aucie. W ten sposób można odciążyć domowy budżet „tankując” samochód za darmo, energią ze źródeł odnawialnych, a tym samym zadbać o środowisko i czyste powietrze. Dobór instalacji fotowoltaicznej do samochodu Planując instalację fotowoltaiczną pod kątem teraźniejszego lub przyszłego korzystania z auta na prąd, warto jest zaprojektować ją z odpowiednim zapasem wydajności. Pozwoli to za darmo zasilać wszystkie urządzenia elektryczne w domu, a nieuniknioną w takiej sytuacji nadwyżkę również wykorzystać na własne potrzeby - doładowywanie akumulatorów we własnym pojeździe. Aby dobrać wielkość instalacji PV do zapotrzebowania samochodu, należy wiedzieć, w jakiej pojemności ogniwo jest on wyposażony, ile zużywa energii na 100 km oraz ile średnio kilometrów pokonujemy np. w ciągu dnia lub miesiąca. Jeżeli źle oszacujemy zapotrzebowanie, pełne naładowanie akumulatorów wyłącznie z paneli może okazać się niemożliwe. Wtedy potrzebne będzie wspomaganie się płatną energią dostarczaną z sieci energetycznej. Przybliżony koszt przejechania 100 km po mieście samochodem Skoda CITIGO-e iV Ładowanie na superszybkiej stacji DC – 35 zł Ładowanie na średniej szybkości stacji miejskiej – 20 zł Ładowanie w domu (taryfa G11) – 10 zł Ładowanie w domu (taryfa G12) – 8 zł Ładowanie w domu z instalacji PV o dobrze dobranej mocy – 0 zł Dla porównania, samochód z napędem spalinowym: Ford Mondeo TDCI (średnie spalanie w mieście 7 l /100 km, cena ON – 5 zł/l) – 35 zł Ile potrzebujemy paneli PV W dużym uproszczeniu, standardowy panel PV o średniej mocy 250 W generuje na dobę ok. 1 kWh prądu. Aby pokryć dzienne zapotrzebowanie samochodu (w przypadku ładowania od zera do 100%), nasza instalacja powinna być wyposażona minimum w 37 paneli PV. Realnie jednak nie wykorzystuje się na co dzień całej pojemności baterii. Jeśli założymy, że odległość z domu do pracy i z powrotem wynosi 100 km, to podczas jazdy zużyjemy mniej niż połowę pojemności akumulatora (ok. 18 kWh). Co za tym idzie, niezbędna liczba paneli potrzebnych do uzupełnienia energii maleje o połowę, a jeżeli do obliczeń weźmiemy panele o wyższej mocy (300 – 350 W), ich potrzebna liczba będzie jeszcze mniejsza. Autor: materiały prasowe SolarEdge Falownik zintegrowany z ładowarką pojazdów EV firmy SolarEdge Falownik zintegrowany z ładowarką do samochodów Ze stacją ładowania samochodów EV można połączyć istniejącą już instalację fotowoltaiczną. W tym wypadku oprócz samej stacji ładowania potrzebne jest dodatkowe okablowanie i ewentualnie modernizacja przyłącza elektrycznego, z czym wiąże się dodatkowy wydatek. Osoby dopiero planujące montaż instalacji fotowoltaicznej powinny się zainteresować nowym rozwiązaniem, jakim jest falownik zintegrowany z ładowarką pojazdów EV. Przykładem jest produkt izraelskiej firmy SolarEdge. Montaż urządzenia typu „dwa w jednym” jest prostszy i mniej kosztowny niż ładowarki i falownika osobno. Ten ostatni może pracować w dwóch trybach. W przypadku, gdy domowa instalacja fotowoltaiczna nie produkuje energii, ładowanie samochodu odbywa się z mniejszą mocą, natomiast w trybie „solarnym” (jednoczesne wykorzystanie prądu z sieci i instalacji fotowoltaicznej), moc ładowania wzrasta dwukrotnie. 0 Dla domu Wybierz swój model samochodu. Mamy dla Ciebie optymalne domowe ładowarki do samochodu elektrycznego. © by EEC sp. z 2022 Produkt został dodany do porównania Produkt został usunięty z porównania Produkt znajduje się w porównaniu W porównaniu znajduje się za dużo produktów Korzystając z naszej strony zgadzasz się na używanie plików cookies, które są instalowane na urządzeniu, którego używasz do przeglądania stron www. Za pomocą plików cookies zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Informacje o przetwarzaniu danych osobowych oraz o plikach cookies, w tym o przysługujących Ci uprawnieniach, znajdziesz w Polityce Prywatności EEC Sp. z Ładowarka do samochodu elektrycznego to bardzo wygodny gadżet. Musi ją mieć każdy, kto chce często korzystać ze swojego pojazdu. Dzięki niej ładowanie samochodów elektrycznych zajmie ci zdecydowanie mniej czasu. Przeczytaj i dowiedz się, ile kosztuje!Samochody elektryczne można ładować, korzystając nawet ze zwykłego gniazdka. Nie jest to jednak najszybszy sposób. Jeśli więc nie chcesz tracić 5–8 godzin na ładowanie auta, może ci się przydać ładowarka do samochodu elektrycznego. Jak działa i czy takie rozwiązanie się opłaca? Czy można naładować pojazd w ciągu zaledwie kilkunastu minut? Ładowarki do samochodów są łatwo dostępne, dlatego warto korzystać z zalet ich posiadania oraz z oszczędności czasu, jaką ci samochodów elektrycznych – ile trwa?Ładowanie samochodów elektrycznych jest konieczne. To, ile potrwa, jest zależnie od kilku czynników. Jednym z nich jest napięcie prądu w gniazdku, a innym pojemność konkretnego modelu baterii. W końcu im więcej może ona pomieścić, tym więcej czasu będzie musiał ładować się twój samochód. Podaje się, że pojazdy z bardzo małym zasięgiem da się naładować nawet w dwie godziny, korzystając z gniazdka, jednak w rzeczywistości jest to czas trwający do 5 czy nawet 8 godzin. Na szczęście, istnieje możliwość przyspieszenia tego procesu i to w znacznym stopniu. Wystarczy, że kupisz ładowarkę do samochodu – ładowarka do auta elektrycznegoJednym z najpopularniejszych rozwiązań jest zakup ładowarki typu wallbox. To ładowarka do auta elektrycznego, która jest jednym z najbardziej popularnych wyborów. Przyspiesza znacznie sam proces, a przy tym jest na tyle tania, że mogą sobie pozwolić na nią nawet prywatne osoby, które na co dzień korzystają z takich pojazdów. Kupisz go już za 2500 zł, chociaż są modele, za które będziesz musiał dać 6–7 tys. złotych. To jednak wydatek, który naprawdę ułatwi ci poruszanie się autem ładowanie samochodu elektrycznego w domu może być szybsze?Ładowanie samochodu elektrycznego w domu możesz przyspieszyć właśnie ładowarką typu wallbox. Inne sposoby są możliwe, ale mało kto się na nie decyduje przez wzgląd na koszty, jakie trzeba ponieść. Stacja szybkiego ładowania, która jeszcze bardziej przyspieszy ten proces, jest zbyt dużym wydatkiem, który może wynieść nawet ok. 100 tys. złotych. Z tego powodu częściej można znaleźć je na stacjach benzynowych niż na prywatnych posesjach. W niektórych krajach Europy takie punkty można znaleźć jednak również na osiedlach mieszkaniowych. Dzięki temu mieszkańcy wspólnoty mogą bez problemu korzystać ze stacji i ładować swoje pojazdy do pełna w ciągu 30–50 do samochodu elektrycznego – czy jest przenośna?Stacja szybkiego ładowania niestety nie jest przenośna, ale ładowarka typu wallbox już jak najbardziej tak. Z tego powodu jeśli wyjeżdżasz gdzieś na urlop i twój pojazd jest w stanie pokonać tę odległość bez ładowania, to na miejscu bez problemu będziesz mógł zająć się ładowaniem baterii w swoim samochodzie. To kolejny argument za tym, aby inwestować właśnie w tego typu ładowarkę. A jeśli będzie ci zależało na szybkim ładowaniu, to przecież bez problemu będziesz mógł wjechać na stację benzynową i tam w szybkim czasie naładować auto. Ładowanie kontra ekologia i ekonomiaŁadowarka do samochodu elektrycznego to coś, co musisz mieć, jako właściciel tego typu pojazdu. Nie jest to tani gadżet, jednak to i tak niewielki koszt, zważając na to, że auta elektryczne są zdecydowanie tańsze w eksploatacji, a przy okazji naprawdę bezpieczne dla środowiska naturalnego. Dlatego jeśli nie jeździsz zbyt często w długie trasy, warto zastanowić się nad zakupem pojazdu napędzanego właśnie w ten sposób. To z pewnością ci się opłaci!

domowa ładowarka do samochodu elektrycznego